Z czego składa się koszt sklepu internetowego z odzieżą używaną
Sprzedawcy pytają o cenę sklepu, a powinni pytać o koszt jednej sprzedanej sztuki. Abonament jest tylko jedną pozycją i zwykle nie największą. W sklepie z odzieżą używaną każda sztuka jest unikatem, więc ma własne zdjęcia, opis i wysyłkę. To powoduje, że pracy jest dużo więcej niż w sklepie z jednym produktem w tysiącu egzemplarzy.
Koszty dzielą się na stałe, które płacisz niezależnie od sprzedaży, i zmienne, które pojawiają się przy każdym zamówieniu. Dopiero obie grupy razem dają obraz, ile musi kosztować sztuka, żeby sklep zarabiał.
Koszty stałe miesięczne
- abonament platformy, w Thrift plan Sklep za 199 zł netto miesięcznie obejmuje witrynę, masowe wystawianie z pliku CSV, wycenę partii i ochronę kupującego,
- księgowość i fakturowanie, czyli program lub biuro rachunkowe, w zależności od formy działalności,
- miejsce do przechowywania i fotografowania, nawet jeśli to kąt w magazynie z lampą i stałym tłem,
- ubezpieczenie towaru, jeśli przechowujesz większe partie.
Koszty zmienne przy każdej sprzedaży
Jeśli wysyłasz dużo paczek, warto porównać kurierów i zbierać przesyłki w jednym miejscu. Dobrym punktem wyjścia jest narzędzie do nadawania paczek wieloma kurierami z jednej listy, które oszczędza czas przy większej liczbie zamówień.
- prowizja operatora płatności od każdej transakcji,
- opakowanie i wypełnienie, czyli koperty, kartony, folia, taśma i etykiety,
- wysyłka, którą często opłaca kupujący, ale przy darmowej dostawie wchodzi do marży,
- zwroty i reklamacje, które w odzieży używanej zdarzają się rzadziej niż w nowej, ale nie są zerowe,
- czas pakowania, który przy kilkunastu paczkach dziennie zajmuje godzinę lub dwie.
Najdroższy składnik, czyli czas przygotowania ofert
Weźmy przykład ilustracyjny, nie dane rynkowe. Dostawa 150 sztuk. Jeśli przygotowanie jednej oferty, czyli zdjęcia, opis, cena i wpis, zajmuje pięć minut, to cała dostawa to około 12 i pół godziny pracy. Przy stawce godzinowej 40 zł to 500 zł kosztu pracy, niezależnie od tego, ile zapłaciłeś za towar. Ta kwota jest większa niż miesięczny abonament sklepu.
Dlatego narzędzia, które skracają przygotowanie ofert, mają większe znaczenie niż różnica kilkudziesięciu złotych w abonamencie. Wgranie ofert z pliku CSV zamiast dodawania ich pojedynczo oszczędza klikanie i pozwala skupić się na zdjęciach, które są najważniejsze dla kupującego. Opis procesu jest na stronie o masowym wystawianiu ubrań używanych z CSV.
| Pozycja | Przykład dla 150 sztuk |
|---|---|
| Czas na ofertę | 5 minut na sztukę |
| Łączny czas | około 12,5 godziny |
| Koszt pracy przy 40 zł za godzinę | około 500 zł |
| Abonament plan Sklep (199 zł netto) | 199 zł miesięcznie |
Zdjęcia, czyli ile kosztuje wygląd sklepu
Kupujący odzieży używanej decyduje głównie po zdjęciach. Możesz fotografować samodzielnie na wieszaku lub manekinie, co kosztuje czas i podstawowy sprzęt, albo zlecić sesję. Jeśli ubrania mają się pokazywać na osobie, a nie na wieszaku, pomocny bywa wynajem fotomodelki do zdjęć produktowych ubrań. Przy tanich mieszankach zwykle nie ma to sensu, przy markowych rzeczach z wyższą ceną może się zwrócić.
Jak policzyć, czy sklep się opłaca
Zsumuj koszty stałe i podziel przez liczbę sprzedanych sztuk w miesiącu. Do wyniku dodaj koszty zmienne na sztukę, czyli prowizję, opakowanie i wysyłkę. Otrzymasz minimalny dochód na sztukę potrzebny, żeby wyjść na zero. Z drugiej strony wyceń zakup: cena minimalna sztuki z wyceny partii odzieży używanej pokazuje, ile kosztuje sam towar. Obie liczby razem dają realną marżę, o której piszemy w artykule marża w lumpeksie i jak ustalić ceny.
Przy małej sprzedaży, kilku sztukach miesięcznie, abonament się nie zwróci i lepszym wyborem jest platforma ogłoszeniowa. Przy kilkudziesięciu sztukach tygodniowo własna witryna zaczyna mieć sens, bo ceny platformy rosną razem ze sprzedażą, a abonament jest stały. Porównanie kanałów znajdziesz w artykule Vinted czy własny sklep second hand.
Przykładowy miesięczny rachunek sklepu z odzieżą używaną
Poniższe liczby są ilustracją, nie danymi rynkowymi. Załóżmy, że sprzedajesz 120 sztuk miesięcznie po średnio 40 zł, czyli 4800 zł przychodu, a towar kosztował cię łącznie 1400 zł. Pozostałe pozycje zależą od twojej sytuacji, ale ich układ zwykle wygląda podobnie: największa jest praca, potem towar, a abonament jest jedną z mniejszych pozycji.
Taki rachunek ma jedną zaletę. Pokazuje, co poprawić w pierwszej kolejności. Jeśli praca stanowi połowę kosztów, nie szukasz tańszego abonamentu, tylko krótszego procesu wystawiania. Jeśli towar jest za drogi względem cen sprzedaży, wracasz do negocjacji z hurtownią i do wyceny partii, zanim kupisz kolejną paczkę.
| Pozycja miesięczna | Przykład |
|---|---|
| Przychód ze sprzedaży 120 sztuk po 40 zł | 4800 zł |
| Koszt zakupu towaru | 1400 zł |
| Abonament plan Sklep (netto) | 199 zł |
| Opakowania i etykiety, szacunek 2 zł na paczkę | 240 zł |
| Prowizje płatnicze, szacunek 2 procent | 96 zł |
| Czas pracy, 20 godzin po 40 zł | 800 zł |
| Wynik przed podatkami | około 2065 zł |
Najczęstsze błędy w kalkulacji kosztów sklepu
- pominięcie własnej pracy, która przy odzieży używanej stanowi największy koszt,
- liczenie wysyłki jako kosztu klienta, choć przy darmowej dostawie obciąża marżę,
- zakładanie, że sprzeda się cała dostawa, bez uwzględnienia sztuk, które zostaną,
- brak rezerwy na zwroty i wymiany,
- wybór platformy wyłącznie po cenie abonamentu, bez sprawdzenia, ile czasu zajmie wystawianie.
Od czego zacząć, żeby nie przepłacić
Zacznij od jednej dostawy. Wyceń ją, przygotuj oferty z arkusza, wgraj je jako plik CSV i po miesiącu porównaj przychód z kosztami. Jeśli rachunek wychodzi, skaluj. Jeśli nie, poprawiasz ceny lub dobór towaru, a nie platformę. Plan Sklep możesz uruchomić na stronie dla sklepów, a dokładne ceny zobaczysz w cenniku. Jeśli prowadzisz lokal stacjonarny, zobacz też sklep internetowy dla lumpeksu stacjonarnego.